W sierpniu 1980 roku trzech mężczyzn w garniturach wylądowało na lotnisku w Monterey w Kalifornii. Przylecieli z Boca Raton na Florydzie, gdzie w tajnym projekcie o kryptonimie "Chess" IBM budował coś bezprecedensowego — komputer osobisty. Potrzebowali systemu operacyjnego. Bill Gates w Bellevue powiedział im żeby polecieli do Pacific Grove i porozmawiali z Garym Kildallem. Kildall był ich człowiekiem. Miał najlepszy system operacyjny dla mikrokomputerów na rynku.
Kildall nie był w biurze.
To co wydarzyło się tego dnia — i przez kilka tygodni po nim — zmieniło historię całej branży komputerowej. Microsoft stał się firmą wartą setki miliardów dolarów. Digital Research, firma Kildalla, zniknęła. A system operacyjny który ukształtował wszystko co znasz z komputerów — CP/M — jest dziś pamiętany głównie przez historyków i entuzjastów retro.
To jest historia człowieka który wynalazł nowoczesny system operacyjny i przegrał stulecie przez zbieg okoliczności, złe decyzje i jeden kontrakt którego nie podpisał.
Oficer marynarki który zakochał się w mikroprocesorach
Gary Arlen Kildall urodził się 19 maja 1942 roku w Seattle, gdzie jego rodzina prowadziła szkołę żeglarstwa. Ojciec był kapitanem norweskiego pochodzenia. Kildall skończył doktorat z informatyki na Uniwersytecie Waszyngtońskim w 1972 roku i trafił jako wykładowca do Naval Postgraduate School w Monterey — wojskowej uczelni technicznej kształcącej oficerów marynarki. Winona State University
To tam zaczęła się historia która zmieniła branżę. Kildall zafascynował się dopiero co wprowadzonym procesorem Intel 4004 i zaczął symulować jego działanie na uczelnianym mainframe IBM. To przyniosło mu kontrakt konsultingowy z Intelem, gdzie opracował PL/M — wysokopoziomowy język programowania dla mikroprocesorów który Intel używał przez dekady. Pudn
Przy pracy nad PL/M Kildall natknął się na problem który nikomu wcześniej nie przyszło do głowy rozwiązać w elegancki sposób. Mikrokomputery tamtej epoki — budowane przez hobbystów i małe firmy wokół procesorów Intel 8080 — nie miały żadnego standardowego sposobu komunikacji z zewnętrznymi urządzeniami. Każdy komputer, każda stacja dyskietek, każda drukarka były inne. Każdy program musiał być napisany od zera dla każdej konkretnej konfiguracji sprzętowej. To był chaos który skutecznie hamował rozwój rynku.
Żeby móc podłączyć 8-calową stację dyskietek Memorex do procesora Intel 8080 podczas pracy nad PL/M, Kildall potrzebował oprogramowania które obsłuży tę komunikację. Napisał prototyp w PL/M w ciągu kilku tygodni. Potem przepisał go w asemblerze 8080. Tak w latach 1973 i 1974 powstało CP/M — Control Program for Microcomputers. Pudn
BIOS — wynalazek który żyje w każdym komputerze do dziś
CP/M rozwiązał problem który dręczył cały rynek jednym eleganckim pomysłem architektonicznym. Kildall wynalazł BIOS — Basic Input Output System. Był to zestaw prostych programów przechowywanych w pamięci sprzętowej komputera, który oddzielał system operacyjny od fizycznego sprzętu. Winona State University
Pomysł był genialny w swojej prostocie. BIOS to cienka warstwa między systemem operacyjnym a hardware'em. Producent komputera pisze BIOS dla swojego sprzętu. CP/M rozmawia z BIOS-em, nie bezpośrednio ze sprzętem. Efekt: ten sam CP/M działa na dziesiątkach różnych komputerów od różnych producentów, jeśli każdy z nich ma BIOS z tymi samymi standardowymi punktami wejścia.
To jest dokładnie ta sama architektura którą znasz z każdego komputera PC do dziś. Kiedy kupujesz laptopa i Windows komunikuje się ze sterownikami urządzeń przez warstwę abstrakcji — to jest bezpośredni potomek pomysłu Kildalla z 1974 roku. Kiedy włączasz komputer i widzisz ekran POST przed załadowaniem systemu operacyjnego — to jest BIOS, lub jego następca UEFI, który Kildall wymyślił jako element CP/M.
CP/M szybko stał się de facto standardem i dominującym systemem operacyjnym dla mikrokomputerów w połączeniu z komputerami opartymi na magistrali S-100. Platforma ta była szeroko używana w biznesie przez koniec lat 70. i w połowę lat 80. CrackBerry
Kildall i jego żona Dorothy założyli firmę, początkowo pod nazwą "Intergalactic Digital Research" (później przemianowaną na Digital Research, Inc.), żeby komercjalizować CP/M przez ogłoszenia w magazynach dla hobbystów. Digital Research licencjonowało CP/M dla IMSAI 8080 — popularnego klona Altair 8800. W miarę jak coraz więcej producentów licencjonowało CP/M, stał się standardem de facto. Winona State University
Do 1980 roku na CP/M działało szacunkowo 2000 aplikacji — edytory tekstu, arkusze kalkulacyjne, bazy danych, narzędzia programistyczne. Największe hity tamtej epoki — WordStar, dBase, Multiplan — były napisane na CP/M. Digital Research zatrudniało ponad 500 osób i otwierało oddziały w Azji i Europie. Kildall był de facto królem rynku oprogramowania dla mikrokomputerów.
Potem przyszło lato 1980 roku.
Trzej mężczyźni w garniturach i umowa której nie podpisano
IBM w 1980 roku był najważniejszą firmą komputerową na świecie. Mainframe'y IBM stały w każdym dużym przedsiębiorstwie, każdym banku, każdej agencji rządowej. Ale rynek mikrokomputerów — maszyn dla hobbystów i małych firm — był poza zasięgiem IBM. Apple II sprzedawał się świetnie. TRS-80 zdobywał rynek. IBM patrzył na to z rosnącym niepokojem.
Projekt "Chess" w Boca Raton miał zmienić sytuację. IBM postanowił zbudować komputer osobisty — szybko, sprawnie, przez zakup gotowych komponentów od zewnętrznych dostawców zamiast budowania wszystkiego od zera. Procesor Intel 8088. Pamięć od Microsoftu w formie interpretera BASIC. I system operacyjny — tu IBM zwrócił się do Billa Gatesa.
Gates miał 24 lata i prowadził Microsoft — firmę specjalizującą się w językach programowania dla mikrokomputerów. Microsoft nie miał systemu operacyjnego. Gates wysłał IBMowców do Gary'ego Kildalla w Pacific Grove, który miał CP/M — najlepszy system operacyjny dla mikrokomputerów na rynku. Qnx
I tu historia zaczyna być skomplikowana, bo wersje wydarzeń są sprzeczne.
IBM skontaktował się z Digital Research w 1980 roku, za sugestią Billa Gatesa, żeby negocjować zakup wersji CP/M nazwanej CP/M-86 dla IBM PC. Gary zostawił początkowo negocjacje swojej żonie Dorothy, jak zwykle robił w sprawach biznesowych, podczas gdy on i Tom Rolander, kolega i deweloper, byli gdzie indziej. Winona State University
Gates opowiedział tę historię dziennikarzom jako "Gary pojechał polatać" — sugerując lekceważące podejście Kildalla do rozmów z IBM. Wersja która utrwaliła się w legendzie branży: Kildall poszybował swoim samolotem podczas gdy IBM czekał w biurze i ostatecznie odleciał z niczym.
Rzeczywistość była bardziej złożona. Różne powody podano jako wyjaśnienie dlaczego obie firmy nie doszły do porozumienia. Digital Research mogło nie chcieć sprzedać swojego głównego produktu IBM za jednorazową płatność zamiast standardowych opłat licencyjnych. Dorothy mogła uważać że firma nie jest w stanie dostarczyć CP/M-86 w terminie który proponował IBM, bo firma była zajęta rozwijaniem implementacji języka PL/I dla Data General. Możliwe też że przedstawiciele IBM byli zirytowani że DRI spędziło wiele godzin na tym co IBM uważał za rutynową formalność. Winona State University
Według Kildalla, IBMowcy wzięli ten sam lot do Florydy co on i Dorothy i negocjowali dalej w samolocie, osiągając porozumienie przez uścisk dłoni. Główny negocjator IBM Jack Sams upierał się że nigdy nie spotkał Gary'ego, a jeden z kolegów IBM potwierdził że Sams mówił to w tamtym czasie. Winona State University
Cokolwiek się wydarzyło — kontrakt nie został podpisany. IBM wrócił do Gatesa.
QDOS — Quick and Dirty Operating System
Gates stanął przed problemem. IBM potrzebował systemu operacyjnego. Microsoft go nie miał. Ale Gates wiedział że ktoś inny coś ma.
Seattle Computer Products — mała firma produkująca płyty rozszerzające oparte na Intel 8086 — miała własny system operacyjny opracowany przez 24-letniego inżyniera Tima Patersona. Nosił wewnętrzną nazwę QDOS — Quick and Dirty Operating System. Paterson stworzył go w kilka miesięcy w 1980 roku gdy Digital Research opóźniało dostawę CP/M-86 dla klientów SCP. Pudn
QDOS był celowo zaprojektowany żeby wyglądać jak CP/M — ten sam interfejs, te same polecenia, ta sama struktura katalogów. Chodziło o to żeby programiści którzy znali CP/M mogli łatwo przenieść swoje aplikacje. Paul Allen z Microsoftu wynegocjował umowę licencyjną z SCP. W lipcu 1981 roku, miesiąc przed premierą PC, Microsoft kupił wszystkie prawa do 86-DOS od SCP za 50 000 dolarów. Pudn
Pięćdziesiąt tysięcy dolarów za system operacyjny który Microsoft następnie sublicencjonował IBM i dziesiątkom innych producentów PC przez całą dekadę lat 80. i 90. To była prawdopodobnie najbardziej opłacalna transakcja w historii oprogramowania.
CP/M-86 stał się opcją dla IBM PC po tym jak DRI zagroziło działaniami prawnymi, ale nigdy nie dogonił systemu Microsoftu. Większość klientów była odstraszona znacznie wyższą ceną którą IBM życzył sobie za CP/M-86 w porównaniu do PC DOS — 240 dolarów versus 40 dolarów. CrackBerry
Kildall obejrzał PC DOS i był wściekły. Uznał że PC DOS duplikuje interfejs programistyczny CP/M i chciał pozwać IBM. Prawnik Digital Research Gerry Davis ocenił jednak że prawo własności intelektualnej dla oprogramowania nie było w tamtym czasie wystarczająco jasne żeby wygrać sprawę sądową. Pudn
Człowiek który mógł być Billem Gatesem
Kildall nie zniknął z branży po 1981 roku. Digital Research walczyło dalej — z 45 milionami dolarów sprzedaży w 1983 roku DRI była czwartą największą firmą oprogramowania dla mikrokomputerów. Firma wydała DR-DOS — bezpośredniego konkurenta MS-DOS który był technicznie lepszy pod wieloma względami. Wydała GEM — interfejs graficzny który pojawił się na rynku przed Windows i był używany przez pierwsze komputery Atari ST. Abort Retry Fail
Kildall założył KnowledgeSet z Tomem Rolanderem gdzie stworzyli pierwszą encyklopedię na CD-ROM dla Groliera. Koleżanka z branży wspominała też że pokazał jej animację 3D butelki Coca-Coli renderowanej przez jego własnoręcznie zbudowany system. Sprzedał ten setup małej firmie — Pixar. Pudn
Ale rynek PC należał do Microsoftu. Windows stopniowo wypychał DOS a razem z nim wszystkie alternatywne systemy. Digital Research zostało kupione przez Novell za 80 milionów dolarów w 1991 roku — ułamek tego co Digital Research byłoby warte gdyby to Kildall podpisał kontrakt z IBM dekadę wcześniej. Abort Retry Fail
Gary Kildall zmarł 11 lipca 1994 roku w wieku 52 lat. Okoliczności śmierci nigdy nie zostały w pełni wyjaśnione publicznie — oficjalnie uraz głowy. Miał 52 lata. Winona State University
Dziedzictwo które wszędzie widać, a nigdzie nie słychać
Historia CP/M jest opowieścią o tym jak jedno spotkanie — czy jego brak — może przeorientować całą branżę. Ale jest też czymś więcej.
MS-DOS, licencjonowany IBM jako PC DOS, był napisany żeby emulować wygląd i zachowanie CP/M. Tym samym CP/M był bezpośrednim protoplastą systemów operacyjnych które dziś napędzają większość komputerów na świecie. Każdy raz kiedy wpisujesz cd żeby zmienić katalog, każdy raz kiedy widzisz literę dysku C:, każdy raz kiedy komputer uruchamia się przez warstwę firmware która inicjalizuje sprzęt zanim załaduje system — jesteś w architekturze której fundamenty położył Gary Kildall w Naval Postgraduate School w Monterey w 1973 roku. Wikipedia
Wynalazł BIOS. Wynalazł koncepcję przenośnego systemu operacyjnego działającego na różnym sprzęcie przez warstwę abstrakcji. Wynalazł model licencjonowania oprogramowania który stał się standardem branżowym. Stworzył ekosystem aplikacji który udowodnił że mikrokomputery to poważne narzędzia biznesowe, nie tylko zabawki dla hobbystów.
I przegrał. Przez spotkanie które się nie odbyło, umowę której nie podpisał, cenę którą IBM uznał za za wysoką, i 24-latka w Bellevue który w odpowiednim momencie był we właściwym miejscu z właściwą odpowiedzią na pytanie IBM.
"Człowiek który mógł być Billem Gatesem" — napisał BusinessWeek w 2004 roku. To prawda, ale nie oddaje całej historii. Gates był sprytnym biznesmenem który kupił cudzy system za 50 000 dolarów i zarobił na nim miliardy. Kildall był inżynierem który stworzył coś fundamentalnego dla całej branży. Historia zapamiętała Gatesa. Komputery pamiętają Kildalla — nawet jeśli nie wiedzą jak ma na imię.

