Fedora 42 wyszła. Jeśli szukasz Linuksa który testuje to co za rok trafi do RHEL — to właśnie ten moment żeby wsiąść.

przez Łukasz | kwi 26, 2026 | Linux

Fedora 42 jest dostępna od kilku tygodni i przynosi kernel 6.14, GNOME 48 z nowym modelem zarządzania pamięcią oraz domyślne włączenie dnf5 jako menedżera pakietów — szybszego i znacznie mniej gadatliwego niż poprzednik.

Dlaczego to ma znaczenie poza entuzjastami? Fedora jest bezpośrednim laboratorium dla Red Hat Enterprise Linux. To co Fedora testuje dziś, trafia do RHEL i CentOS Stream za 12-18 miesięcy. Jeśli Twoja firma używa RHEL lub planuje migrację — Fedora 42 to dzisiaj najbliższy możliwy podgląd.

Co konkretnie jest nowe? GNOME 48 wprowadza Dynamic Triple Buffering domyślnie — efekt jest widoczny gołym okiem na przeciętnym sprzęcie. Animacje przestają się rwać nawet bez dedykowanej karty graficznej.

Jaka decyzja? Jeśli szukasz nowoczesnego desktopowego Linuksa bez Snapa (Fedora używa wyłącznie Flatpak i RPM) — Fedora 42 to dziś jeden z dwóch najlepszych wyborów obok Arch. Jeśli dopiero zaczynasz z Linuksem — poczekaj na Fedorę 42 Workstation i zainstaluj ją na maszynie wirtualnej zanim zdecydujesz.