W połowie lat dziewięćdziesiątych pewien inżynier Microsoftu usiadł przy komputerze i musiał zdecydować jaki będzie maksymalny rozmiar partycji FAT32. Spojrzał przez okno — padało. Wybrał 32 gigabajty i poszedł dalej z robotą.
Ta decyzja przeżyła Windows 95, Windows XP, Windows 7, Windows 10 i niemal całe Windows 11. Przez trzy dekady każdy kto próbował sformatować dysk większy niż 32 GB jako FAT32 słyszał od Windows odmowę — bez wyjaśnienia, bez alternatywy, po prostu: nie.
W tym tygodniu Microsoft w końcu to zmienił.
Człowiek który to zrobił
Dave Plummer to były inżynier Microsoftu, dziś prowadzący kanał YouTube o nazwie Dave's Garage. W 2021 roku opublikował film w którym wyznał coś co od lat intrygowało administratorów i entuzjastów systemu — że limit 32 GB był jego własną, arbitralną decyzją.
Jak wspomina Plummer, pisał kod interfejsu formatowania dysku przenosząc fragmenty Windows 95 do Windows NT. FAT32 był wtedy nowym systemem plików i ktoś musiał zdecydować gdzie postawić granicę przy formatowaniu. Plummer wybrał 32 GB bo wydawało mu się że to rozsądna liczba, i zakładał że limit zostanie podniesiony w następnej wersji systemu kiedy dyski urosną.
"Wybrałem 32 GB jako limit i poszedłem z tym dalej" — wspomina Plummer. "Nie zacząłem żałować tej decyzji aż do momentu kiedy karty SD osiągnęły magiczne 32 GB."
Następna wersja nigdy nie zmieniła tego limitu. Ani ta po niej. Ani kolejna.
Paradoks który irytował przez dekady
Żeby zrozumieć absurd tej sytuacji, warto wiedzieć że sam standard FAT32 nigdy nie miał limitu 32 GB. Technicznie FAT32 obsługuje woluminy do 2 TB przy sektorach 512-bajtowych. Windows po prostu odmawiał formatowania powyżej arbitralnego progu narzuconego przez jeden fragment kodu z połowy lat dziewięćdziesiątych.
Efekt był osobliwy — Windows potrafił bez problemu odczytać i zapisywać dane na partycji FAT32 większej niż 32 GB jeśli została sformatowana w innym systemie operacyjnym lub zewnętrznym narzędziu. Ale sam sformatować takiej partycji nie chciał. Logika prawa jazdy które pozwala prowadzić auto ale zabrania go tankować.
To dlatego od lat krążyły po internecie poradniki jak użyć narzędzi takich jak Rufus, EaseUS czy polecenia diskpart żeby obejść ograniczenie które Windows nakładał na samego siebie. Każdy kto kiedykolwiek przygotowywał duży pendrive kompatybilny ze starszym sprzętem, konsolą gamingową, radiem samochodowym czy aparatem fotograficznym — znał ten problem z pierwszej ręki.
Dlaczego FAT32 w ogóle ma znaczenie w 2026 roku
Uzasadnione pytanie — skoro mamy NTFS, exFAT i inne nowocześniejsze systemy plików, po co komu FAT32 na dużych dyskach?
Odpowiedź tkwi w kompatybilności. FAT32 to najszerzej obsługiwany system plików na świecie. Rozumieją go wszystkie wersje Windows, macOS, Linux, Android, a także niezliczone urządzenia wbudowane — od konsol gamingowych przez aparaty fotograficzne, odtwarzacze mediów, systemy nawigacji samochodowej po przemysłowy sprzęt pomiarowy. NTFS to domena Windows. exFAT jest szerszy ale nadal nie wszędzie obsługiwany. FAT32 działa praktycznie wszędzie.
Problem ograniczenia do 32 GB narastał proporcjonalnie do spadku cen pamięci masowej. Kiedy Plummer ustalał limit, dysk twardy 32 GB był futurystycznym sprzętem. Dziś pendrive 64 GB kosztuje kilkanaście złotych, a karty SD 128 GB są standardem w aparatach i dronach. Każde z tych urządzeń potencjalnie wymagało FAT32 — i każde napotykało na limit który Microsoft ustanowił pewnego deszczowego dnia w 1994 roku.
Co dokładnie się zmieniło
W buildach Insider Preview 26220.8165 i 26300.8170 wydanych 10 kwietnia 2026 Microsoft po raz pierwszy oficjalnie podniósł limit formatowania FAT32 z 32 GB do 2 TB. Zmiana trafiła jednocześnie do kanału Beta i Dev, co sugeruje że jest już dostatecznie przetestowana i zmierza do stabilnej gałęzi systemu.
Jest jeden haczyk — na razie nowy limit działa przez wiersz poleceń. Graficzne narzędzie do formatowania dysków w Eksploratorze plików nadal pokazuje 32 GB jako maksimum. Microsoft nie podał kiedy GUI zostanie zaktualizowane, co jest trochę ironiczne biorąc pod uwagę że to właśnie ten interfejs Plummer pisał w 1994 roku.
Granica 4 GB dla pojedynczego pliku pozostaje — to ograniczenie wbudowane w samą specyfikację FAT32 i nie zmienia się tą aktualizacją. Jeśli potrzebujesz przenosić pliki większe niż 4 GB, exFAT nadal jest lepszym wyborem.
Trzydzieści lat technicznego długu
Historia limitu FAT32 to dobra ilustracja jak działają systemy operacyjne w praktyce. Decyzje podejmowane szybko, w przekonaniu że "to tymczasowe rozwiązanie", potrafią przeżyć technologie które je otaczały, systemy operacyjne które je zawierały, i firmy które je stworzyły. Kod Plummera przeżył Windows NT 4.0, Windows 2000, XP, Vista, 7, 8, 10 i niemal całe Windows 11.
To nie jest unikalna historia Microsoftu — każdy duży system operacyjny ma podobne miejsca gdzie decyzja podjęta w innych czasach, przy innych założeniach, trwa jako niezmienny fakt aż ktoś w końcu postanowi to naprawić. Zwykle wtedy gdy koszt utrzymania staje się wyższy niż koszt zmiany.
W przypadku FAT32 tym momentem był kwiecień 2026.
Dave Plummer komentując tę zmianę na X napisał że dla niego to ulga. Trzydzieści lat to długo żeby żyć z wyborem podjętym pewnego deszczowego poranka.